Klasyki – „Odyseja kosmiczna 2001”

Dokładnie dziś mijają 44 lata od premiery kultowego filmu Kubricka. To jeden z najważniejszych filmów mojego życia. Ciekawa jestem jakie Wy macie z nim relacje? 

Moja przygoda z „Odyseją” wygląda bardzo podobnie do tej Allena: 

Ja pierwszy raz obejrzałam ją jako dziecko. W głowie zostało mi wspomnienie dość nudnego filmu dziejącego się w kosmosie. Dopiero 3 lata temu obejrzałam go ponownie i poczułam, że odkryłam arcydzieło życia. Film, który się nie starzeje, który za każdym razem okazuje się być o czymś innym. „Odyseja” to również jeden z najbardziej złożonych i ciekawych bohaterów w historii kinematografii: komputer Hal. Kubrick był zdecydowanie wizjonerem.

A TU znajdziecie 5 ciekawych faktów o dzisiejszym jubilacie. 

  1. improwizowawszy

    Tak, zdecydowanie. Jest to dzieło do którego trzeba po prostu dorosnąć. Co prawda można powiedzieć tak prawie o każdym filmie, ale tu oprócz emocjonalnej dojrzałości potrzebna jest także mądrość, aby Kubricka zwyczajnie zrozumieć. Mam wrażenie, że większość fanów Odysei w ogóle jej nie rozumie. Wielbią ją na zasadzie pospolitego ruszenia i sugestii tłumu. Sam mam z nią problem. Za każdym razem gdy ją oglądam, odkrywam ją na nowo. Wielki film. 44 lata, aż trudno uwierzyć. Nic a nic się nie starzeje.

  2. Natalia

    Prawda ? Trzyma się doskonale! A czy "Odyseję" można zrozumieć? I czy w ogóle powinno się próbować? Też mam kłopot ale odbieram go jakoś bardzo osobiście. Taka jest właśnie moc tego filmu.

  3. Simply

    Mnie zniszczył moment, kiedy Hal 2000 umiera, śpiewając piosenkę o rowerze.

  4. Natalia

    Hal w ogóle miał dużo momentów 🙂

  5. Anonimowy

    Gdy oglądam ten film mam wrażenie (baa, pewność), że obcuję ze sztuką.

  6. Anonimowy

    Trochę spoiler…

  7. Natalia

    też nie lubię spoilerów, ale bez przesady, nie uznaję spoilerów w przypadku filmów klasyków, które mają ponad 40 lat…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *